26.08.2007

Mieszkam na Aranach

"Jest tu za mało słodkiej wody, aby utopić człowieka; za mało drzew, aby go powiesić i za mało ziemi, aby go pogrzebać. Ta ostatnia jest tak rzadka, że mieszkańcy kradną ją sobie nazajem."
gen. Edmund Ludlow, 1651


Czuję się kosmicznie, przybywajcie.

5.05.2007

Puk, puk, puk! i po ptakach, czyli jestem bakłażanem.

Do widzenia, pozdrów Gienia. Jadam grzybki, jestem szybki. Bo na cześnie jest za wcześnie.
[cześnie - w gwarze sądeckiej: dzikie czereśnie]
Najgorsze są momenty ujrzenia polecenia do Tomasza Różyckiego na polskim.
Najgorsze są momenty, kiedy znajduje się japońskie przysłowia. Np. Hito-ni hitokuse, "Każdy mężczyzna ma jakąś wadę" (czyli ja).
Albo: Minoruine-wa ho-o tareru, "Dojrzewające ziarna ryżu pochylają głowy" (nie wiem, o co chodzi). Ale najlepsze:
Uri-no tsuru-ni nasubi-wa naranu,
"Bakłażany nigdy nie wyrosną na krzewach dyni".
Najwyraźniej nie wszystkim Pan Los przyszykował studia.

24.04.2007

Heinrich von Kleist - fragm. listu do Henrietty Vogel

Niebo tylko wie, moja droga przyjaciółko, jakie to dziwne uczucie, n a - w p ó ł - m e l a n c h o l i j n e, n a - w p ó ł - s w a w o l n e - jeszcze raz każą nam pisać do Pani w chwili, kiedy nasze dusze unoszą się nad światem niczym dwa radosne statki powietrzne.


Heinrich von Kleist - niemiecki poeta i dramaturg. Znany był z tego, iż wraz ze swoją narzeczoną, Henriettą Vogel, popełnili aktorsko zaaranżowane samobójstwo w przepięknej scenerii, tuż nad brzegiem jeziora Wansee.

26.03.2007

Kognistywistyka (post-rock)

(...)
Brałem proszki nasenne nastawiałem zegarek
Odstawiałem proszki liczyłem do stu
Nie doliczałem się wracałem do liczenia
Zapalałem papierosa zapalałem światło
Otwierałem gazetę natura się zbiesiła zamykałem oczy
Jednych gwiazd już nie było drugich jeszcze nie było

Artur Międzyrzecki


26.02.2007

Idol mojego mózgu mnie wyzywa

Do Lecha Kaczyńskiego

Zwracam się do Pana jako prezydenta stolicy, człowieka wpływowego i prawego, tudzież zapobiegawcy tzw. parady równości tzw. homoseksualistów. (...) Dzisiaj na inną dewiację pragnę zwrócić Pańską szlachetną uwagę. Najwyższą odrazę i obawę w sercu osób mających na celu dobro Ojczyzny, a zwłaszcza kręgosłup moralny młodego pokolenia, musi budzić agresywna, roszczeniowa postawa osób tzw. leworęcznych. (...)
W mediach coraz częściej kreuje się wizerunek mańkutów jako osób całkowicie normalnych, niczym nie różniących się od zdrowej części społeczeństwa. (...) Rzekomo co dziesiąty Polak jest jakoby mańkutą. (...) Niektórzy z mańkutów, co zostało stwierdzone naocznie, śpią w ubraniach jak zwierzęta. Jednocześnie w sklepach i supermarketach pojawiają się coraz częściej towary celowo tak skonstruowane, aby ugruntowywać w mańkutach poczucie bezkarności i wygodnictwo! (...)
I tu zachodzi pytanie, jaki jest prawdziwy powód tzw. leworęczności i komu może ona służyć. Czy mańkuty nie mogliby, jak normalni ludzie, żegnać się, pracować i spożywać owoce swego trudu ręką prawą? (...) Czy prawidłowo rozwijający się naród może liczyć, że przedsięweźmie Pan jakieś kroki w tej sprawie? Ściskam prawicę

Jacek Podsiadło (TP 2004)